Wyjazd na Południe
Nareszcie udało Się dogadać z innymi domownikami. Pomimo różnych kłopotów, a szczególnie kłopotów z uzyskaniem wolnego, decyzja została podjęta. Jedziemy na do Południowych Włoch na dwa tygodnie na piękne wakacje. Wszystko wskazuje na to, że podróż odbędziemy tzw. okazją. Spowoduje to, że ilość bagażu będzie ograniczona, ale na pewno znajdą się tam aparaty cyfrowe, rurka, maska i kąpielówki.
Przemieszczanie się tą metodą nie należy do najszybszych. Oczywiście i szybciej i wygodniej jest zapakować się do własnego samochodu, a już najlepiej do własnego lub chociaż wynajętego kampera, ale autostop ma też swoje dobre strony. Często znajdowaliśmy się w miejscach, w których nie planowaliśmy się znaleźć. Często decydowaliśmy się podróżować tam gdzie wiózł nas środek transportu, a nie tam gdzie dokładnie planowaliśmy.
Po dotarciu na wybrzeże same porażki - kemping, który wybraliśmy nie miał w zasadzie żadnej infrastruktury, nie było prysznicy, ani toalet - zupełnie jak 20 lat temu w naszym kraju - tylko ceny porównywalne do wynajęcia pokoju w hotelu. Co zresztą zrobiliśmy, po dwóch dniach pobytu przenieśliśmy się do motelu. Całość wydatków codziennych wyszła nawet taniej, bo Bed and breakfast było 8 euro na osobę tańszy niż pole namiotowe bez prysznica i samodzielne gotowanie.
Dalszy przebieg pobytu niestety również trudno było zaliczyć do udanych, zorganizowanie sobie czegokolwiek wiązało się z zapłaceniem opłaty na praktycznie każdym etapie. W piątym dniu, kiedy mieszkaliśmy na prywatnej kwaterze skradziono nasz aparat Nikon D5000 oraz kamerę cyfrową Olympus. Kontakt z miejscową policją uświadomił Nam, że nie jesteśmy tam mile widziani. Spakowaliśmy się czym prędzej i pojechaliśmy, można powiedzieć z płaczem do domu. Generalnie wojaże po prowincji europejskiej nie jest taki fajne jak podróżowanie po prowincji np. Południowo-Wschodniej Azjii. Następnym razem wybór będzie inny
Tags: Aparaty, Aparaty cyfrowe, Aparaty fotograficzne, Podr